Krasnoludy

Wygląd krasnoludów

Krasnoludy są niskie i krępe. Mają szerokie w bary i mają silne mięśnie, ale też palce precyzyjne i zręczne. Wszyscy, nawet kobiety, posiadają bujne i długie brody [obowiązkowy element charakteryzacji]. Broda jest nie tylko znakiem charakteryzującym rasę, ale także i przede wszystkim powodem do dumy. Im piękniejsza, bujniejsza i okazalsza jest broda krasnoluda, tym większym szacunkiem się cieszy wśród pobratymców. Dożywają do około 250, maksymalnie 300 lat. Krasnolud 150- letni to dojrzały mężczyzna w sile wieku.

Jeśli chodzi o ubiór, to cenią sobie wygodę i praktyczność. Powszechne są tuniki, kaftany, koszule i kamizele wszelkiego rodzaju i kroju. Każdy krasnolud jest wojownikiem, dlatego przy strojach niemal zawsze występują elementy ochronne, od karwaszy, przez elementy kolcze i skórznie, na pełnych pancerzach kończąc. Chyba nikt nigdy nie widział krasnoluda bez broni. Nie używają oni łuków, a jedynie kusze, które zresztą sami wynaleźli.

Mentalność krasnoludów

Krasnoludy są ludem bezpośrednim i prostym, a charakter mają wybuchowy i popędliwy. Raczej nie dla nich etykieta i niuanse, słowem: “Jak brodacz chce se pirdnąć, to se pirdnie”. Nie oznacza to oczywiście, że nie umieją się zachować właściwie, gdy wymaga tego sytuacja (w końcu to nie orkowie). Krasnoludy słyną również w Znanym Świecie ze swojego poczucia humoru. Ich rubaszne, często sprośne żarty wiodą prym towarzystwie… Krasnoludzkim towarzystwie.

Choć zdają się być istotami otwartymi, ciężko jest zaskarbić sobie ich szacunek czy przyjaźń; ale jeśli ci się to uda, zyskujesz wiernego przyjaciela, który wskoczy za Tobą w ogień. Cenią ciężką pracę, a także wytrwałe dążenie do celu. Nie wywyższają się nad nikogo, choć są bardzo dumne i honorowe. Są przedsiębiorcze, lubią się wzbogacać i doceniają piękne rękodzieło. Pewnie dlatego gardzą tchórzami, leniami, oraz tymi co idą na łatwiznę i tworzą przedmioty kiczowate lub wybrakowane.

Krasnoludy o elfach: “Mundre, ino majo za wysokie czuła i nochale między chmurami. W rzyci mamy ich czarowskie sztuczki, cenimy ciężką robote, a nie takie czary mary, co to uni robią. Poza tym buce jakich mało”. Niechęć.

O ludziach: “Spieszom sie tak, chulerka, jakby ich sam demon gunił. Przez to robótka ich słabiuśka, i sypko się rozlata. Dobre partnery z nich do kufelka, ino chybciem kładą się pod stół.”

O orkach: “Co tu gadać, brzydkie to i rozumu brak. Ale nichci takiego gównem obrzucać, bo pałką po łbie to on zdzielić umie. Chachary oni i okrutni – ot co!” Krasnolud raczej zginie, niż pozwoli się orkowi wykorzystać w jego celach.

Klany i twierdze krasnoludów

“Gadajo, jakoby pirwszy brodacz, jakiego Matula zrodziła, był silny i mundry, a okrzykli go Hagnar. Wziła winc go Hagna do roncy i zaniesła na wujenke, i tam mu gadała jak bić po łbach i innych sztuczek wojackich uczyła. A trwalo to rok i dzyn. Hagnar sie potym cztyrych synec dorubił, a wołali ich od najstyrszego: Keldor, Dammed, Aznar i Helfar. Źeśkie to były chłopy i mundre że fest, winc wziła Matula wpierw Keldora do roncy, zaniesła do grubówki w ziemi i naucyła jak żółto i srebro wyciungać i bogowskie oka, coby sie grubówka nie zawaliła. Wziła potem Dammeda i Aznara do runcek i zaniesła do swojej kuźni i ucyła jak młotkiem o stal bić, coby jej mucny i latny obrazek nadać. Na kuniec wzila karlusa spomiendzy braci i zaniesła go na polanke, potem za łeb ucapiła i zatrzęsła, a Helfar mundrości nabył i zaczół zmyślać różne dziwadła.”

Piątka krasnoludów wymienionych w powyższym fragmencie mitologii krasnoludzkiej, to legendarni założyciele 5 klanów krasnoludzkich, które nazwy wzięły od ich imion:

  • Hagnar: z tego klanu wywodzą się najznamienitsi dowódcy i wojownicy.
  • Keldor: z tego klanu pochodzą najlepsi inżynierowie i górnicy.
  • Dammed: ten klan posiada najwspanialszych na świecie płatnerzy.
  • Aznar: z tego klanu wywodzą się najwspanialsi kowale i jubilerzy.
  • Helfar: z tego klanu pochodzi większość najwybitniejszych uczonych, a także wynalazców.

Klan to nie profesja. Każdy krasnolud ma dowolność tego co chce robić w życiu. Jednak członkowie poszczególnych klanów uzyskują odpowiednie wykształcenie, czyli tzw. “tajemnicę klanową”. To znaczy, że krasnolud z klanu Aznar może być górnikiem, ale zna też kowalstwo, bo jest to wiedza przekazywana z ojca na syna w jego klanie, tak samo jak walka (bo każdy krasnolud jest wojownikiem). Każdy z klanów ma swoją główną siedzibę, tj. twierdzę. Twierdze nazywają się tak samo jak klany, nie oznacza to jednak, że tylko jeden klan ma wstęp do niej. Oznacza to, że w niej mieszka przywódca klanu. Wszystkie te twierdze są ukryte głęboko w górach północnych, a o ich położeniu wiedzą tylko i wyłącznie krasnoludy. Oczywiście nie są to jedyne twierdze, lecz są to jakby ich stolice i kolebki kultury.

Imiona i język krasnoludów

Imiona krasnoludzkie zazwyczaj mają twardy wydźwięk. Najczęściej występujące litery to R, H, D. Nie spotyka się raczej krasnoludów z imionami kończącymi się na -el, -on, -as itp. Do imienia (i nazwiska lub przydomka, jeśli ktoś takowe posiada) dodaje się zazwyczaj nazwę klanu lub zamiennie nazwę twierdzy (to raczej oficjalna forma przedstawienia się). Wygląda to np. tak:

“Witaj, wołają mnie Huno z klanu Keldor”

albo

“Witaj, wołają mnie Huno z twierdzy Keldor”

Informacja dla graczy: Kransoludy nie mówia gwarą śląską.

Hierarchia

Każdy z krasnoludzkich klanów posiada przywódcę, który jest wybierany dożywotnio przez radę złożoną z 8 najstarszych, najbardziej doświadczonych i szanowanych jego członków. W razie nieudolności lub nieuczciwości, krasnoludy mogą zrzucić go z funkcji (zazwyczaj jednak sam abdykuje). Raz na kilkanaście lat władcy klanów spotykają się i radzą o najważniejszych dla krasnoludów sprawach np. jak zareagować na wojnę między ludźmi.

Gospodarka

Krasnoludy utrzymują się głównie z handlu swoimi wyrobami rzemieślniczymi, kamieniami szlachetnymi i surowcami dobywanymi z ziemi. Poza tym wiele kompanii handlowych i banków Znanego Świata należy do krasnoludów. Nie uprawiają ziemi, a jedynym hodowanym przez nich zwierzęciem jest koza.

Religia

Krasnoludy nie wyznają ludzkich religii. Czczą boginię Hagnę. Zasadniczo w ich społeczeństwie nie ma czegoś takiego jak hierarchia kościelna. Istnieją co prawda kapłani, ale jest ich bardzo niewielu. Krasnoludy ich nie potrzebują, ponieważ kierują się własnym sumieniem. Wiedzą że jeśli cznią zło, Hagna odwróci się od nich. W wierzeniach krasnoludów, występują też Landvetir — bóg Elfów, oraz Argos — zapomniany bóg ludzi, lecz nie oddają im czci.

Wyjątkiem jest święto Trójni, trwające 5 dni, a poświęcone trzem stworzycielom Świata: Hagnie, Landvetiirowi, Argosowi. Obchodzenie go polega na wielkiej popijawie i zabawie. W czasie tego święta krasnolud powinien być miły i uprzejmy dla każdego przedstawiciela innej rasy i nie wolno mu nikogo zaatakować, nawet gdy ten go obrazi. Właściwie większość krasnoludzkich świąt wygląda tak jak Trójnia — czyli w skrócie, wielka impreza.

Obyczaje krasnoludzkie

Lewa ręka — Krasnoludy mają w zwyczaju podawać sobie lewą rękę. Jest to gest powitania czyniony przez znajomych, a także jako przypieczętowanie umowy, gdy krasnolud dokona jakiejś transakcji.

Plucie w brodę — Największą obrazą dla krasnoluda jest naplucie mu w brodę (coś jak dla nas środkowy palec). Większość krasnoludów po takim czynie zazwyczaj rzuca się na autora. Od tego powstały takie powiedzenia, jak np. “napluć sobie w brodę” — co oznacza skompromitowanie się.

Kobiety krasnoludzkie

Wbrew wielu baśniom i legendom, krasnoludy nie rodzą się w ziemi, ani nie wykluwają się z jajek. Rodzą się, podobnie jak człowiek czy elf. W Znanym Świecie często uważa się, że krasnoludzkie kobiety nie istnieją. Dzieje się tak z dwóch przyczyn: po pierwsze rzadko opuszczają one twierdze, opiekując się dziećmi lub pełniąc funkcje administracyjne. Po drugie — krasnoludzkie kobiety również mają brody, choć nie tak okazałe jak te męskie.

Krasnoludzkie kobiety mają, cóż… specyficzny temperament. Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego nie istnieje coś takiego jak pół-elf, pół -krasnolud? M.in. ponieważ każdy boi się gniewu krasnoludzkiej kobiety. Jak mawiał kiedyś wybitny uczony Jerun z twierdzy Helfar:

“Nima gorszyj bestyi na świcie, niżli uzbrojona krasnoludzka baba w pełnym galopie”

Niestety były to ostatnie słowa wypowiedziane przez tego krasnoluda. Niech mu ziemia lekką będzie…

Krasnoludy są bardzo czułe na obrażanie ich kobiet i podobna obelga zazwyczaj kończy się bójką.

Mitologia krasnoludów

W pierwej był ćmok, a putym wielki bum. I z bumu tygo, narychtowała sie trójca: Matuchna Hagna i dwaj jej brachole: Argos i Landvetiir. Byli se uni przez fest czasu, aż nagle im sia posmutniało.

Wzieł więc Landvetiir i w środecku ćmoku narychtował paluncom sie kule i okrzyknął ją słuńce. Ino nawet słuńce ich nie rozhahało.

Wzieł więc Argos i w calutkim ćmoku narychtował fest paluncych sie kul i okrzyknął to niebem. Ino nawet niebo ich nie rozhahało.

Wzieła więc Hagna i ubudowała planete z kaminia, mytalu i ługnia w płynie. Dalej utuliła caluśką planete miękuchną glebą i narychtowała putenżne gory. Nalała tyż wody do murza. Ona robutka, uhahała bracholi, tak że pierwej Landvetir ugniótł w ziemie pirwszy krzak i zrubił powietrze. Argos putem nazad zgasił jedna z płunących kul i przytknął ja do planety. Putem pacnoł wszystko, aż sie obrytało. Trójca okrzykła całość ziemią i byli uhahani przez fest czasu.

Ale potem Trójcy nazad sia posmutniało. Wzieł więc Landvetir i razym z Mutuchną Hagną zrubili zwierzynta, ryby i loty. Jak Argos o tym usłuszeł, to sie wściekł i kazeł zwierzyntom, rybom i lotom, co by sie zawsze biły bycie. Ot tyj pory Trójca nahaj niczygo razym ni zrubili.

Minęło fest czasu i Bogum nazad sie posmutniało. Wzieła więc Matuchna Hagna kupe żelaza i kuła w kuźni swyjego dzieciucha, a skry z und jej młutka wkrzysały w unym bycie. I tak zrubiła pirszego Brodacza, a okrzykła go Hagnar i naumiała go jej mundrości i pomyślunku.

Putym Landvetiir upletł swyjego dzieciucha z krzaczorów i liści, a jego piuseneczka wskrzysała w unym bycie. I tak zrubił pirszego długoucha, a Bog naumiał go magi i zrubił go piknym.

Putym zazdruśnik Argos ugnietł z błocka i kamini swyjego dzieciucha a krzyk wnerwu wskrzysał w unym bycie. I tak zrubił pirszego Orka. Ino Argos ni był uhahany ze swojej robuty, wa Ork chodził brzydki i głupi. Więc pogonił Argos swego Orka.

Orka ululał Ojczulek bez imienia i ubiecał mu że sia zemści na Argosie. Argos sie fest wystrachał. Wzieł więc i ukleił z gliny i piasku nowygo dzieciucha, a łzy stracha wskrzesały w unym bycie. I tak zrubił pirszego długonoga. Landvetiir i Matuchna Hagna sie ulitywali nad wystrachanym Argosem i obdali długonogiemu: Matuchna szybkie pojmowanie, a Landvetir duża ilość ciąż. Nahaj putym była wójna, miedzy pachołkami ojczulka i dzieciuchami Argosa. A jak wójna sia skuńczyła, Długonogi zapomnieli o Argosie i uchwalili jedną kobite spośród ich, a wołali ją Amman. Argos zruspaczony zasneł na fest czasu, żeby putym nazad wrócić i ululać swyje dzieciuchy.